„JESZCZE NIE MIAŁAM TEGO W USTACH”- CZYLI KONTROWERSJE W REKLAMIE

„Dziś będzie na twarz, skarbie”, „Jeszcze nie miałam tego w ustach”, „Kostki zostały rzucone” – to trzy kreacje reklamowe, które wzbudzają liczne kontrowersje wśród polskich Internautów. Głównymi elementami wszystkich kampanii są podteksty seksualne, dwuznaczne zdjęcia/filmy, a przede wszystkim –  wywołanie zaskoczenia u odbiorcy. Okazuje się bowiem, że pod erotyczną przykrywką skrywają się produkty z zupełnie innej bajki;) Przyjrzyjmy się im nieco bliżej… Przygotujcie się na szokujące doznania!

kwiecień – maj 2014: „Jeszcze nie miałam tego w ustach”

81f8cf14c5cc2f2772dcd6b339e36d79
źródło grafiki: fanpage „Rozkosz w Ustach” na Facebooku

Na ulicach pojawiły się intrygujące billboardy z tekstem „Jeszcze nie miałam tego w ustach”. Nie za bardzo wiadomo, jaki produkt reklamują – kierują nas jedynie do równie tajemniczego fanpage’a „Rozkosz w ustach”, który również nie wyjaśnia zbyt wiele. Jego opis brzmi:

„Co nas kręci? Co nas podnieca? O czym nie potrafimy przestać myśleć? Przekonacie się już 12 maja. Na razie cicho sza…”

Na szczęście nie musimy czekać do 12 maja, bo już wiadomo, o jaki produkt chodzi;)  Marka Profi wypuszcza na rynek nowy produkt – zupki instant w płynie. Hasło „jeszcze nie miałam tego w ustach” ma więc nawiązywać do produktu, którego jeszcze na naszym rynku nie było. Według marki, reklama ma opierać się na grze słownej i zabawie dwuznacznością. Patrząc na komentarze na fanpage’u wychodzi więc na to, że przyszli konsumenci zupki nie mają poczucia humoru :P

1 2

Kwiecień 2014: „Dziś będzie na twarz, skarbie”
Subskrybenci firmy kosmetycznej BingoSpa otrzymali na swoje skrzynki mailowe poniższy newsletter:

z15772145Q,Reklama-kosmetykow-firmy-Bingo-Spa

Tekst „Dziś będzie na twarz, skarbie” wywołał spore oburzenie wśród Internautów. Klientki firmy, będące odbiorcami maila poczuły się zażenowane, a wiele z nich negatywnie skomentowało tę kampanię na swoich blogach.

Bingo Spa wytłumaczyło się z tej kampanii w następujący sposób:

bingo spa
źródło: profil BingoSpa Polska na Facebooku

To miło, że marka zasięgnęła po opinię swoich klientów. Szkoda, że dopiero po fakcie :)

Marzec 2014: „Kostki zostały rzucone”
Pyrkon to jeden z najważniejszych festiwali fantastyki w Polsce. W tym roku jego organizatorzy postanowili przyciągnać uczestników filmikiem wykorzystującym motyw z American Beauty. Z tą tylko różnicą, że blondynka występująca w spocie, leży sobie w wannie pełnej… kostek do gry;)

Filmik oburzył wiele osób, niektóre z nich deklarowały nawet, że nie pojawią się na festiwalu. Pyrkon wydał więc oświadczenie dotyczące filmiku na swojej stronie internetowej, w którym możemy przeczytać między innymi:

Poprzez film chcieliśmy promować akcję rozdawania unikatowych kości do gry. Spot miał pokazać nasze hobby, zestawiając je z codzienną czynnością, jaką jest kąpiel i nawiązać do uczucia relaksu jakiego przy nim doświadczamy.

Ubolewamy, że przesłanie klipu rozmyło się i w przyszłości dołożymy wszelkich starań, by nasze intencje były bardziej czytelne i przekazane w inny sposób.

Całość oświadczenia możecie przeczytać TUTAJ.

O co tyle krzyku?
Powyższe kreacje wywołały sporo kontrowersji – i nic w tym dziwnego. Podteksty erotyczne – niezależnie czy mniej lub bardziej zauważalne – wzbudzają w odbiorcach silne emocje i skutecznie przyciągają ich uwagę. Niestety nie każdy traktuje je z przymrużeniem oka. Niektórzy czują się do tego stopnia urażeni, że zgłaszają tego typu reklamy do Rady Reklamy – jako niezgodne z Kodeksem Etyki Reklamy.

W Postanowieniach Ogólnych KER możemy bowiem przeczytać:

Art. 2
1.Działania objęte postanowieniami Kodeksu będą wykonywane z należytą starannością, zgodnie z dobrymi obyczajami, prowadzone w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zgodnie z zasadami uczciwej konkurencji.

Zgodnie z dobrymi obyczajami” to słowa klucze – jeżeli przejrzycie ostatnie uchwały KER, przekonacie się, że większość skarg konsumentów dotyczy naruszenia powyższego artykułu – najczęściej argumentują oni bowiem, iż dana reklama jest sprzeczna z dobrymi obyczajami.

Podteksty seksualne coraz częściej pojawiają się w reklamach. W skuteczny sposób przyciągają naszą uwagę, wywołują kontrowersję, a co najważniejsze – ludzie zaczynają mówić na ich temat i rozpoznawać reklamowane przez nie produkty. Jeżeli o mnie chodzi, wydaje mi się, że najtrudniejszą sztuką jest zachowanie umiaru. Jeżeli ktoś już decyduje się na zastosowanie w reklamie podtekstów seksualnych –  jego sprawa. Ale niech to się mieści w granicach smaku;) A co Wy sądzicie na ten temat?

Polecam poczytać nieco więcej:
Kodeks Etyki Reklamy
Onet.pl o zupach Profi
Marketing News o BingoSpa
ikona wpisu: imagesci.com

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin