Noc Reklamożerców 2014

NOC REKLAMOŻERCÓW 2014

Noc Reklamożerców 2014 przeszła do historii. Czy warto było spędzić ponad 6 godzin w kinie oglądając tylko i wyłącznie reklamy?

Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem, moja mama nagrała mi 2 kasety VHS z polskimi reklamami. Kiedy tylko chciała mieć chwilę spokoju, puszczała mi te kasety. A ja jak zafascynowana bezustannie oglądałam reklamy i byłam wtedy najszczęśliwszym człowiekiem na  świecie. ;) Mania na tym punkcie została mi do dziś, dlatego od kilku lat regularnie wybieram się na Noc Reklamożerców i i muszę przyznać, że każdego roku z utęsknieniem czekam na ten szczególny rodzaj maratonu.

W tym roku organizatorzy postawili głównie na propozycje z 2013 roku, choć wśród wyświetlanych reklam pojawiło się kilka historycznych akcentów. Najbardziej utkwił mi w pamięci pierwszy film reklamowy wyemitowany w Jugosławii z 1926 (7  minut niemej historii z przesłaniem, że mycie zębów uczyni Cię gwiazdą lokalnej społeczności). Co ciekawe (i smutne zarazem) – pokazano tylko jeden polski spot – reklamę EB z 1998 roku. A co było w tym roku najciekawsze? Poniżej moja subiektywna lista najlepszych reklam wyświetlanych podczas tej edycji ;)

Specsavers – czyli do czego może doprowadzić brak okularów lub soczewek;) Polecam obejrzenie innych reklam tej firmy – wszystkie oparte są na podobnej konwencji. Podczas ubiegłorocznej Nocy Reklamożerców także pokazano kilka spotów Specsavers, a jeden z nich można obejrzeć na moim blogu. Czas na kolejny:

„Wszyscy zasługujemy na tablice rejestracyjne, które uczynią nas szczęśliwymi” – świetna akcja Car One z Argentyny:

„Nothing beats an astronaut. Ever.” Wartka akcja, niespodziewane zwroty akcji i miażdżące zakończenie w wykonaniu Lynx Apollo :

Co ciekawe, marka Lynx funkcjonuje w Australii, Nowej Zelandii, Indiach, Irlandii i w Wielkiej Brytanii, a w większości krajów jest to po prostu… Axe. Tak więc jeszcze jedna reklama, tym razem jako Axe Apollo:

 n-tv App z Angelą Merkel w roli głównej:

Facet nigdy nie dorówna tabliczce czekolady, czyli świetna kreacja od Cadbury Milk, która w 2010 roku zdobyła szereg nagród, między innymi na festiwalach Cannes Lions i Wave Festival:

A tu coś w ramach ciekawostki – dotychczas myślałam, że to japońskie reklamy są absurdalne – poniżej przykład na to, że Ameryka „też potrafi”:

Wampir w trampkach, czyli słodko i radośnie od OREO:

#SingItKitty, czyli zachęta do robienia głupich rzeczy od brytyjskiej sieci komórkowej Three:

A na koniec moje ukochane „Dumb Ways to Die”, na którym śpiewała cała sala <3 :

Czy pójdę za rok? Oczywiście! W końcu dobrych reklam nigdy za wiele:) Koniecznie zobacz też moje wrażenia z poprzedniej Nocy Reklamożerców!

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

  • a ja jestem nieco rozczarowana tą edycją. Nie zasnęłam, więc nie było tragicznie, ale okrzyków zchwytu nie będzie. Wyłapałaś w zasadzie wszystkie lepsze reklamy, ja bym dodała jeszcze – https://www.youtube.com/watch?v=36nHCFQDbAI :)

    • Kinga Kukowska

      Faktycznie, ta też była super! Dzięki wielkie za jej przypomnienie! :)

      Co do rozczarowania, to ze mną i z moimi znajomymi jest tak, że sobie trochę ponarzekamy, że mogłoby być więcej fajnych reklam, ale koniec końców w kolejnym roku znowu się wybieramy:) Też tak masz?

      Pozdrawiam gorąco:)

  • Kinga Kukowska

    Jeszcze jedna świetna reklama, którą przypomniał sobie Kuba:
    https://www.youtube.com/watch?v=55kOphD64r8&feature=youtu.be