Polskie reklamy euro 2016

POLSKIE REKLAMY EURO 2016

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, poza oczywistym zainteresowaniem kibiców, przyciągają również reklamodawców. W jaki sposób marki wykorzystały zamieszanie związane z Euro 2016 w Polsce?  Zauważyłam dwie główne koncepcje przewijające się wśród reklam związanych z Euro. Pierwsza z nich nawiązuje do precyzji, skupienia, odwagi – przedstawia piłkarzy jako bardzo poważnych profesjonalistów.

Druga koncepcja jest zupełnie odmienna – opiera się na radości, wspólnym kibicowaniu i bardziej skupia się na nas – kibicach, niż na samych zawodnikach.

Zacznijmy na serio

Staś jest mniejszy od swoich rówieśników, więc musi być od nich szybszy, sprytniejszy i polegać na odrobinie szczęścia, które przynoszą mu jego szczęśliwe sznurówki. Lotos wierzy, że przyniosą one szczęście także naszej reprezentacji i zachęca wszystkich kibiców do ich kupowania ;) Mam wrażenie, że postać Stasia nawiązuje do Roberta Lewandowskiego, który jakiś czas temu w reklamie Huawei opowiadał, że zawsze był mały i chudy (ach, ile się można dowiedzieć z tych reklam!)

Na barkach kapitana spoczywa wiele… Tylko nie łupież – choć brzmi to zabawnie, sama reklama ma niezwykle podniosły charakter.

I znowu skupiony Robert podejmujący decyzje w ułamkach sekund i dostrzegający każdy szczegół, niczym… nowy smartfon Huawei.

Kibice, łączcie się!

Oglądając reklamę Orlenu, „Polska biało-czerwoni” aż samo ciśnie się na usta ;) Warto zwrócić uwagę, że Orlen to główny konkurent Lotosu, który jest sponsorem reprezentacji. Przypuszczam, że przez wzgląd na ograniczenia związane z wykorzystaniem znaków Euro 2016 czy też wizerunków piłkarzy, w reklamie ani razu nie pojawia się słowo czy napis „Euro 2016”.  To, że reklama jest związana z mistrzostwami Europy, wynika po prostu z jej kontekstu.

Media Markt spójnie trzyma się hasła „Odkryj w sobie…”. Jakiś czas temu  zachęcał do odkrycia w sobie dziecka, teraz – kibica, który w napływie radości robi niestworzone rzeczy.

Coca-Cola również skupia się na kibicach i radości :) Kiedy pierwszy raz obejrzałam tę reklamę, odniosłam wrażenie, że wszystkie postaci są jakieś takie „nie polskie”. I faktycznie, marka poszła na łatwiznę i przerobiła tę samą reklamę na wersje dla różnych krajów;)

Social Kuko - reklama Coca-Coli wersja francuska
wersja francuska
Social Kuko - reklama Coca-Coli wersja niemiecka
wersja niemiecka
Social Kuko - reklama Coca-Coli wersja belgijska
wersja belgijska

I na sam koniec perełka, czyli „Jestem w T-Mobile!”

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin