„ZAINWESTUJ W TIC TAKI, BO CI JEDZIE!” CZYLI PRODUCT PLACEMENT W POLSCE

Ostatnio miałam okazję obejrzeć w telewizji jeden z odcinków serialu „Prawo Agaty”. Być może mam już trochę wypaczony umysł, ale to, co od razu rzuciło mi się w oczy, to scena, w której jeden z bohaterów (wybaczcie, nie znam imienia) przegląda w Internecie stronę Answear.com. Możecie obejrzeć ten fragment serialu pod linkiem– zaczyna się od 39:27.

To, co od razu przyszło mi wtedy na myśl, to „masakryczny, perfidny product placement” :)

answear
Komentarz jednego z Internautów na wpis Answear na Facebooku: „lepiej napiszcie ile zapłaciliście za reklamę a nie ściemy walicie” || http://on.fb.me/17Aj6Ow

Czym jest Product placement?

To umieszczenie produktu w filmie, serialu, audycji radiowej- przeważnie za opłatą uiszczaną przez producenta. Przeważnie taki produkt jest pokazywany na ekranie, ale nie jest to warunek konieczny. Wystarczy, że bohaterowie o nim wspomną- wtedy także mamy do czynienia z product placement. Zjawisko to znane jest w Polsce także jako lokowanie produktu.

Istotne w product placement jest to, że produkt nie jest „na pierwszym planie”. Zazwyczaj jest widoczny tylko przez kilka sekund „w akcji”- jest używany przez bohatera serialu czy filmu, a taki bohater- zwłaszcza lubiany przez widzów- pełni niejako rolę autorytetu. Mimowolnie chcemy więc tak jak nasz idol zacząć korzystać z używanego przez niego produktu. Nie chodzi tu o nakłonienie widza do zakupu, raczej o zgrabne „wpasowanie” marki w kontekst serialu czy filmu, tak by nie zakłóciło to toczącej się fabuły. Idealny przykład? Obejrzyjcie fragment „Ralpha Demolki”- strażnikami pilnującymi wejścia do zamku są.. ciasteczka Oreo;)

Kolejny świetny przykład „reklamy” produktu bez jego pokazania? Kwestia Osła ze Shreka– tytuł tego posta. Świetny, komiczny charakter wypowiedzi, która stała się kultowa, a przy okazji „na plus” dla Tic Taców.

Filmik poniżej zawiera przegląd lokowania produktów w polskich filmach- zauważcie, że marka często jest widoczna „w tle”.

Niestety, bardzo często widać, że konkretna marka jest uwypuklana na siłę, bądź poświęca się jej zbyt dużo uwagi. Poza takim „nieudolnym” lokowaniem produktu istnieje też lokowanie negatywne. Jedna z głośniejszych afer dotyczących product placement w Polsce? W firmie Asterix i Obelix: Misja Kleopatra jedna z bohaterek, Itinéris w pewnym momencie filmu zaczyna „urywać” swoją wypowiedź, a Numernabis sugeruje jej, by poprawiła zasięg. Itinéris to była nazwa francuskiej sieci France Telecom – obecnie Orange, stąd też w Polsce bohaterkę przemianowano na Ideę. Firma była bardzo niezadowolona z tej sceny i zastanawiała się, czy nie skierować sprawy do sądu- głównym powodem miał być niekorzystny wizerunek Idei przedstawiony w filmie. Piotr Reisch, Prezes Zarządu SPI International Polska, w wypowiedzi dla portalu stopklatka.pl, powiedział:

”Zwróciliśmy się oczywiście do sieci Ideai Plus, ponieważ one najlepiej pasowały do naszej koncepcji, z propozycją współpracy na zasadzie product placementu, ale nasza oferta nie spotkała się z jakimkolwiek zainteresowaniem”.

Nie znalazłam polskiej wersji tej sceny na Youtube, więc wklejam oryginał- kontekst jest ten sam:)

Chcemy czy nie, lokowanie produktu staje się coraz bardziej popularniejsze- szkoda tylko, że w Polsce jest tak mało jest zgrabnych, nie naruszających w perfidny sposób fabuły przykładów dobrego product placementu.

Mam nadzieję, że po lekturze tego wpisu pobawicie się w detektywów i spróbujecie wyłapać jak najwięcej marek w filmie lub serialu, który zamierzacie obejrzeć- dobra zabawa gwarantowana ;)

źródła
Idea psuje wizerunek Idei? Kontrowersyjny żart w Asterixie, stopklatka.pl
szczególnie polecam naprawdę ciekawy artykuł przygotowany przez koło naukowe Market z UG

 

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin